Kropki

Flowers

Jeśli za normalność brać te leniwe poranki, kiedy jeszcze nigdzie się nie śpieszysz i siadasz z herbatą. I te wszystkie wieczory z książką, kiedy wcale nie musisz, ale chcesz. Kiedy wiesz, że działasz na swoje aktualne sto procent i wydaje ci się to w porządku. I tak zwyczajnie po ludzku akceptujesz świat, i czujesz się w nim bogaty i syty, bo jeszcze wiele przed tobą. To mi tego wszystkiego brakuje.

Nadzieja

aronia

Uprzejmie donoszę, że nadzieja-dręczycielka zagnieździła się w mojej głowie. Ruszyć z miejsca, odkrywać nowe hotyzonty? Ależ to niemożliwe, jedyne rozwiązanie to czekanie! Bo nadzieja-dręczycielka wcale nie umiera ostatnia. Trzyma się zachłannie życia. Nie daje zapomnieć. Codziennie kusi, że może jutro.

Wiosno

wiosna
Lubię godzinami siedzieć przy otwartym notatniku i wpatrywać się w zlepek zdań, który udało mi się wystukać. W zlepek, który najprawdopodobniej zostanie zapisany na wieczny spoczynek w pliku, do którego własne zażenowanie nie pozwoli mi zajrzeć przez długi czas. A później wracam i próbuję od nowa, od czystej kartki. Naiwnie wierzę, że tym razem zamiast zażenowania, będzie chwała zwycięstwa. Że w końcu uchwycę myśl, logicznie poukładam zdania, napiszę tak, że nic dodać – nic ująć.