Zastanawiam się

Za każdym razem gdy zastanawiam się czy warto, coś ucieka. Dlatego może czasem nie chce mi się kończyć myśli, kiedy można iść dalej i dalej w nowe,
choć kilka wersji tego samego wciąż krąży po głowie. Dość ważnych, tylko z przekleństwem niedokończenia na zawsze, bo przecież łatwiej planować i projektować niż żyć.

Październik

rasp

Powoli wracamy do normalności. Na karb kończącego się lata zrzucamy wszelkie kichnięcia i niedociągnięcia. Zapominamy o złych rzeczach, o krętych ścieżkach przejechanych tego lata, w pośpiechu zbieranych malinach, śliwkach w piecu, trzęsących się nogach, korytarzach i łóżkach. Wracamy, choć nie dalej jak miesiąc temu wszyscy obiecywaliśmy czujniej patrzeć, obserwować czas.

Vonnegut vs Tischner

niebo

Lipiec najwyraźniej przespałam. Przeczytałam tylko jedną książkę, a potem miałam zacząć drugą, kiedy skończył się miesiąc. W międzyczasie dojrzały porzeczki, maliny, pod oknem zakwitł hibiskus i rozpoczęły się żniwa (aaa, to już jesień!). Wszystko na raz, na czas, tylko ja dalej z niczym nie zdążyłam. Bo przyznasz, że nawet upały nie były takie straszne, więc dlaczego miało się nie udać?