10 lat

Minęło już trochę czasu, a ja dalej nie wytłumaczyłam się z silendo nemo peccat*. Nadróbmy tą zaległość.

Sobota

Siedzę przed komputerem ze szklanką herbaty i próbuję pisać. Wesele ze swoimi wątpliwymi przebojami zagłuszam playlistą ze Spotify, ale z marnym skutkiem. Ktoś pijackim głosem śpiewa, ktoś inny się śmieje. Sobota, na chwilę nie mamy zmartwień. Jesteśmy bogaci, pewni siebie i nic nas nie boli.

Święta

Święta są dobre, bo dają momenty, które można kolekcjonować jak szyszki i sarnie rogi.