Sobota

Siedzę przed komputerem ze szklanką herbaty i próbuję pisać. Wesele ze swoimi wątpliwymi przebojami zagłuszam playlistą ze Spotify, ale z marnym skutkiem. Ktoś pijackim głosem śpiewa, ktoś inny się śmieje. Sobota, na chwilę nie mamy zmartwień. Jesteśmy bogaci, pewni siebie i nic nas nie boli.

Święta

Święta są dobre, bo dają momenty, które można kolekcjonować jak szyszki i sarnie rogi.

Zastanawiam się

Za każdym razem gdy zastanawiam się czy warto, coś ucieka. Dlatego może czasem nie chce mi się kończyć myśli, kiedy można iść dalej i dalej w nowe,
choć kilka wersji tego samego wciąż krąży po głowie. Dość ważnych, tylko z przekleństwem niedokończenia na zawsze, bo przecież łatwiej planować i projektować niż żyć.