Vonnegut vs Tischner

Lipiec najwyraźniej przespałam. Przeczytałam tylko jedną książkę, a potem miałam zacząć drugą, kiedy skończył się miesiąc. W międzyczasie dojrzały porzeczki, maliny, pod oknem zakwitł hibiskus i rozpoczęły się żniwa (aaa, to już jesień!). Wszystko na raz, na czas, tylko ja dalej z niczym nie zdążyłam. Bo przyznasz, że nawet upały nie były takie straszne, więc […]

Rok

W uszach motocykle jak pierwsze przebiśniegi. Dajemy się wodzić za nos naszym planom i złudzeniom. Czas znowu zabiera nas w pole. Trawa w koleinach, dzikie koty i porządki wiecznie nieukończone. Zachwycam się dniem. Mówię ci, że spaliłam trzy wije i pięć mrówek na ofiarę za lepszy rok. Po nocach śnią mi się soczyste czereśnie. Rano […]

Jesienią

Chyba nie lubię jesieni. Jestem zbyt melancholijna i depresyjna, żeby lubić porę roku, w której świat barwi się na brązowo, zastyga w porannych przymrozkach i obumiera. Coś się kończy, odchodzi a ja zdecydowanie bardziej wolę początki. Chociaż jesień to też początki. Ale czy to wystarcza, czy cokolwiek rekompensuje? Początek roku szkolnego jakichś obcych dzieci? Nowy […]